Podsumowanie 26. Finału WOŚP

0

Podsumowanie 26 finału WOŚP. Wywiad z komendantem Związku Harcerstwa Polskiego w Głubczycach, Panem Ryszardem Kańtochem


– Panie komendancie, jesteśmy po 26 finale WOŚP w Głubczycach. Jak Pan ocenia ten finał? Ile udało się zebrać pieniędzy? Jak kwestie organizacyjne? Jak młodzież, jak harcerze się spisywali?

– No trzeba powiedzieć, że rok ten, 2018 był rokiem wyjątkowym. Dlatego, że zebraliśmy ponad 60558 zł. Cieszę się, że do tej akcji włączyły się wszystkie szkoły podstawowe, szkoły ponadgimnazjalne, włączyły się jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych, włączył się także Zespół Opieki Zdrowotnej w Głubczycach, Miejski Ośrodek Kultury, jak również Stajnia na Warszawskiej, z wieloma atrakcjami – także nie tylko zbieraliśmy pod kościołem, był szereg imprez, blok od godz. 13:00 do godz. 17:30 tutaj w Ratuszu naszym miejskim, i w sumie myślę, że udało się nam tutaj pobyć, zebrać więcej pieniążków niż w minionym roku o te prawie 8 tys. zł. I to jest sukces.

– Czy obyło się bez incydentów w tym roku?

– Nie zanotowaliśmy żadnych incydentów. Wiadomo, że WOŚP budzi pewne wątpliwości wśród ludzi, ale my jako harcerze ZHP zbieramy również na inne cele. Jest tutaj akcja, słuszna trzeba podkreślić, dużo sprzętu pozyskanych przez Fundację zostało przekazanego do naszego szpitala, o wartości ponad 430 tys. zł na dzień dzisiejszy. Wcześniej były inkubatory, dziś już zużyte, wszelkie aparaty słuchu, fantomy w szkołach, także liczymy tu ponad 700 tys. zł, środków zebraliśmy.

Trzeba się też pochwalić, że każde dziecko, które rodzi się w szpitalu w Głubczycach jest przesłuchane aparatem słuchu, czyli jest już sprawa wiadoma [czy dziecko słyszy czy nie]. Jest już potrzeba inkubatorów, z tego co już wiemy, lada dzień ma przyjść sprzęt, jeszcze nie wiemy jaki, bo fundacja nie kieruje się tym ile kto zebrał, ale kieruje się ilością mieszkań, mieszkańców.

Uważam, że ten rok był naprawdę bardzo udany. Ludzie się mocno zaangażowali. No i przede wszystkim dopisała nam pogoda! Trzeba też powiedzieć, że pogoda jest jednym z plusów tego wszystkiego.

Ludzie bardzo hojnie wrzucali pieniądze do puszek. Było dużo nominałów „papierowych”. Stąd też ten sukces. Może trochę za dużo tych dzieci, bo też takie sygnały były, ale też jeżeli ktoś przychodzi do nas, do Komendy Hufca, i chce zbierać, brać udział – to też nie możemy mu odmówić. Tak to wygląda na dzień dzisiejszy.

Ja, jako komendant Hufca ZHP uważam, że zrobiliśmy dobrą rzecz dla naszego miasta, dla naszego powiatu, i wszystkim bo Baborów, Branice, Kietrz – wszyscy się tutaj włączyli. Wszyscy nasi instruktorzy, zuchy, harcerze, nauczyciele, młodzież szkolna. Zbierać pieniążki od godz. 6:00 do 19:30 to też jest jakiś wyczyn. Nie każdy potrafi się tak mocno zaangażować. Dlatego z całego serca trzeba wszystkim podziękować, że pomagają innym.

O co chodzi? O pomoc innym! I nic więcej.

– Za rok będziemy mieli 27 finał WOŚP. Czy ZHP będzie nadal angażował się w akcję, będzie organizatorem wydarzenia w naszym powiecie?

– Na pewno tak, choć rok ten, że tak powiem był dla nas ciężki. WOŚP w swojej bazie przerabiała wszystko co jest do przerobienia. Mnóstwo pracy włożyliśmy, praktycznie od października, listopad, grudzień trzeba się było przygotować do tej całej akcji. Pozbierać wszystkie dane wolontariuszy, wprowadzić ich do bazy.

Wiadomo, niektórzy 5 lat temu wyrabiali sobie autoryzację, w międzyczasie zmienili miejsce zamieszkania, inaczej wyglądają. Sztab WOŚP w Warszawie postanowił, że w tym roku wszyscy bezwzględnie muszą mieć od nowa wyrobione wiarygodne dokumenty, i to się udało zrobić. Mamy w tej chwili 86 wolontariuszy, myślę że na pewno część z nich skorzysta i będzie, bo są tacy, którzy tu zbierają latami te pieniążki, a na pewno będzie sporo osób, zawsze co roku w granicach do 20 zgłasza chęć niesienia pomocy innym. I to jest ważne.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wprowadź swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.