Chcesz oddać krew? To proste!

0
Wizyta członków Zarządu opolskiego PCK w ZSM / © fot. M. Kitka

Zarząd opolskiego Zarządu Polskiego Czerwonego Krzyża z wizytą w Głubczycach


W środę 18 października br. w Zespole Szkół Mechanicznych w Głubczycach goszczono przedstawicieli opolskiego Zarządu Oddziału PCK, a byli to: Jerzy Cwynar – prezes Opolskiego Oddziału Okręgowego PCK oraz Janusz Mogielnicki – wiceprezes Zarządu Oddziału Rejonowego PCK w Opolu. Towarzyszyła im prezes Zarządu Głubczyckiego klubu HDK PCK – Elżbieta Kubal.

Janusz Mogielnicki, wiceprezes PCK Opole

– Moje nazwisko Janusz Mogielnicki, jestem wiceprezesem Zarządu Rejonowego Polskiego Czerwonego Krzyża w Opolu. Funkcję tę pełnię społecznie, zresztą jak wszyscy nasi działacze. Ponieważ statutowo organizacja nasza propaguje idee honorowego krwiodawstwa krwi, przeprowadzamy wśród młodzieży prelekcje, podczas których młodzież zdobywa wiedzę jakie warunki należy spełnić i jak bezpiecznie oddawać krew, w jakim okresie – a więc podstawowy warunek to dobry stan zdrowia i osiągnięcie pełnoletności w rozwoju fizycznym. Gdy człowiek rośnie, rozwija się, to jest to duży wysiłek i nie można jeszcze powodować dodatkowego wysiłku.

Gdy człowiek staje się pełnoletni, samodzielnie może podjąć decyzję, że chce oddawać krew

Krew oddaje się dwoma metodami. Pierwsza metoda polega na tym, że oddaje się pełną krew i to nie częściej jak #kobiety raz na 3 miesiące, #mężczyźni raz na 2 miesiące – w oby przypadkach nie więcej jak 450 ml. Jest jeszcze druga metoda, tzw. plasmaferezy polegająca na tym, że oddaje się krew pełną w trzech cyklach. Odwirowuje się osocze, które przeznaczone jest do celów leczniczych natomiast pozostałą część wprowadza się do organizmu dawcy.

Każdy dawca musi mieć spełnione 2 warunki aby oddać krew. Po pierwsze  musi być zdrowy. Nawet okresowe choroby jak choroby zakaźne, w czasie jej trwania aż do pełnego wyleczenia powodują, że nie można oddawać krwi. Niektóre choroby zakaźne powodują, że w ogóle już krwi nie można oddawać. Takim typowym przykładem jest żółtaczka zakaźna. Jeśli ktoś ją przejdzie, wtedy oddawać krwi już nie może. To spotkało mojego syna, który chciał oddawać krew, niestety nie mógł. Nawet po pełnym wyleczeniu wirusy żółtaczki w takim organizmie będą nadal funkcjonować, tylko że jest on na nią uodporniony. Podanie takiej krwi pacjentowi, mogłoby się źle skończyć.

Niewiasty mają jeszcze jedno ograniczenie. Nie mogą oddawać krwi w czasie okresu. Ponieważ krew rozkłada się na masę ciała, osoby poniżej 50 kg też nie mogą oddawać krwi, ze względu na to, że mają jej nieco mniej i długotrwałe oddawanie mogłoby spowodować trwałą anemię.

Krew oddaje się od 18-65 roku życia. Oczywiście jeżeli w czasie oddawania krwi lekarz każdorazowo stwierdzi taką możliwość. Oddający wypełnia specjalną ankietę, następnie lekarz bada go osłuchowo i każdorazowo podejmuje decyzje czy może oddawać krew czy nie. Jeżeli w trakcie oddawania krwi lekarz stwierdzi, że dawca nie może oddawać już krwi, że ma jakieś schorzenie, szczególnie powiązane z układem krążenia, serca to trzeba się zastosować i odstąpić by sobie nie zaszkodzić.

Krew oddaje się bezimiennie

SpoKREWnieni 2017 / © fot. M. Kitka

W związku z tym biorca nie wie od kogo otrzymał krew i póki będziemy temu patronować, zrobimy aby tak było. Dlaczego? Po pierwsze to jest lek drogi, otrzymywany za darmo. Po drugie, jeśli lek jest drogi – mogą być nadużycia. Taki fakt miał miejsce w latach 80. ubiegłego wieku we Francji. Pobierano krew odpłatnie i ktoś nieuczciwy pobrał krew od ludzi chorych na wirusa HIV. Było kilkadziesiąt zgonów.

Każdy człowiek posiada odpowiednią grupę krwi i powinien mieć ustaloną tą grupę. Już przy pierwszym pobraniu, krew jest ustalona. Jeżeli ktoś oddaje systematycznie krew, otrzymuje specjalny dokument, z którego wynika jaką grupę krwi posiada. Na pierwszej stronie są wszystkie dane tak jak w dowodzie osobistym, na drugiej grupa krwi w oparciu o dwie analizy i podpis laboranta. Karta ta jest obowiązująca już w całej Europie, uniwersalna.

Badanie na grupę krwi trwa co najmniej 48 h. Jeżeli ktoś dziś byłby poddany jakiemuś natychmiastowemu zabiegowi, to już drugi raz nie musi badać grupy krwi. Może się od razu zabiegowi poddać, bo okazanie legitymacji zaświadczającej o grupie krwi jest już wiążące.

Kiedyś nie wiedziano, że jeżeli biorca posiada inną grupę krwi jak dawca, to może być szkodliwe. Podanie takiej krwi może prowadzić do szoku a w skrajnym przypadku nawet do zgonu. Był taki przypadek jakieś 3 lata temu, w telewizji podawali, że dwóm osobom po operacji podano różną grupę krwi. Siostra w poliklinice pomyliła grupy krwi i osoba, która tą niewłaściwą krew dostała zmarła.

Wiedza o posiadanej grupie krwi jest bardzo ważna, bo w razie jakiegokolwiek urazu, wypadku przy dużej utracie krwi, jeśli nie znam swojej grupy krwi to może się dla mnie tragicznie skończyć

Młodzież jest chętna do oddawania krwi, aczkolwiek zwłaszcza przy pierwszych poborach dużo młodzieży jest zdyskwalifikowana, bo ich stan zdrowia czasami powoduje, że nie można pobrać krwi. Ale chętnych jest bardzo dużo. Co najmniej 50% z tych co decydują się na oddawanie krwi, przechodzi dalej i później systematycznie oddają.

Dawca, który oddaje krew systematycznie – niewiasta jeżeli odda 5 l krwi w dowolnym czasie, a mężczyzna 6 l krwi w dowolnym czasie – otrzymuje odznakę Zasłużony Honorowy Dawca Krwi III st. i do tej odznaki przysługują specjalne uprawnienia.

Uprawnienia Honorowego Dawcy Krwi

Okazując legitymację, można wejść do lekarza bez kolejności. Niektóre leki zgodnie z listą ustaloną przez Ministerstwo Zdrowia, można otrzymać nieodpłatnie albo w niższych, zryczałtowanych cenach.


Członkowie Zarządu PCK Opole przyjechali do “Mechanika” na zaproszenie szkolnego koordynatora akcji „Młoda krew” – Beaty Lehun, która przywitała gości i wprowadziła w tematykę.

Wysłuchano interesującej prelekcji Janusza Mogielnickiego dotyczącej honorowego krwiodawstwa i tej szlachetnej idei, jaką jest oddawanie krwi, a tym samym ratowanie ludzkiego zdrowia i życia. Wielu uczniów deklarowało chęć przystąpienia do akcji poboru krwi „Młoda krew”, w której to ZSM bierze udział od zgoła siedmiu lat w duchu czynienia dobra i niesienia pomocy potrzebującym.

To jakże istotne spotkanie o charakterze dydaktyczno-wychowawczym – podsumował wicedyrektor Tomasz Kaliwoda – który wespół z Marią Farasiewicz, rzecznikiem idei czerwonokrzyskiej i ww Beatą Lehun, wręczył gościom symboliczne upominki, dziękując tym samym za przybliżenie młodzieży istotnych treści z dziedziny krwiodawstwa.

Już wkrótce, bo 25 października w głubczyckim ZSM kolejna, jesienna akcja poboru krwi. Zapraszamy wszystkich chętnych!

Na podstawie tekstu ZSM, Mateusz Kitka. Wywiad z Januszem Mogielnickim przeprowadził Mateusz Kitka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wprowadź swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.