Mamy reprezentantkę w finale Miss Opolszczyzny!

0

Wywiad z Karoliną Paliniewicz, uczestniczką finału Miss Opolszczyzny 2017 – mieszkanką Głubczyc


TG: Skąd pomysł na uczestnictwo w Miss Opolszczyzny?

KP: Od zawsze interesowałam się modą i modelingiem. Natomiast na sam konkurs Miss namówiła mnie koleżanka Natalia, zachęcając, że może fajnie byłoby wziąć w nim udział. Pomyślałam, że w sumie czemu nie – warto spróbować swoich sił. Zgłoszenie na konkurs wysłałam w listopadzie. Anna Pabiś, organizatorka konkursu i wicemiss Polski 2013 odpisała niedługo później, zapraszając na casting do Opola do Centrum Wystawienniczo-Kongresowego. No więc… udało się!

TG: Ile dziewczyn przyjechało na casting?

KP: Zgłoszeń było naprawdę sporo. Z całego województwa zaproszono grupę 62 dziewczyn. Spośród nich wyłoniono 20-osobową czołówkę.

TG: W której mamy przyjemność Cię obserwować, zaciekle kibicując.

KP: Oczywiście! Cieszę się, że mogę reprezentować nasze miasto i region.

TG: Jak często bywasz w Opolu?

KP: Praktycznie co weekend organizowane jest zgrupowanie, na którym wyznaczane mamy zadania. To one przygotowują nas do Gali mającej odbyć się pod koniec maja (CWK, 27 maja, 19:00). W bootcamp’ach uczestniczą organizatorzy i sponsorzy. To od nich w dużej mierze będzie zależeć ostateczny wybór a więc ocena pracy i zaangażowania w konkurs każdej dziewczyny.

Bardzo się cieszę, że mogę przeżywać tą przygodę z takimi ludźmi. Niezapomniane!

TG: Praca i zaangażowanie? Powiedz proszę coś więcej na ten temat. Konkurs Miss to konkurs piękności. Jak wyglądają przygotowania do Gali?

KP: Całe wydarzenie ma charakter artystyczny, sceniczny. Wszystko co z tym związane będzie miało znaczenie. Stąd mamy zajęcia z elementów choreografii (kompozycji ruchu na scenie), stylistyki, pozowania do zdjęć czy po prostu pracy nad własną sylwetką. Jeździmy na siłownie, basen. Pracujemy też nad sztuką wypowiedzi. Jak wszyscy wiedzą, stres i trema potrafią dużo popsuć i zniekształcić wizerunek człowieka. Nad tym też trzeba pracować.

Myślę teraz o Pani Ani, która jako organizator sprawdza się w 100 procentach. Koordynuje przedsięwzięciem w naprawdę profesjonalny sposób. Jest dla nas wyrozumiała i potrafi wyjść naprzeciw naszym potrzebom. Bardzo się cieszę, że mogę przeżywać tą przygodę z takimi ludźmi. Niezapomniane!

TG: Czy jest coś co sprawiło Ci szczególną trudność?

KP: Sam taniec to wyzwanie a do tego w szpilkach. To połączenie sprawia dużą trudność. Będziemy w nich występować, ale z biegiem czasu wszystko można opanować. Otwartość podczas wywiadów to też nowość. Wszystkie spotkania organizowane są z obiektywem. To są chwile, które nie występują w codzienności jaką znają dziewczyny szkół średnich. Wspólnie przyzwyczajamy się do nowej sytuacji. To naprawdę świetna zabawa!

TG: Co zaskoczyło Cię najbardziej?

KP: Wszystko jest zaskakujące! To moja pierwsza taka przygoda. Nie wiedziałam do końca co wiąże się z tego typu przedsięwzięciem, jak to sobie wszystko wyobrażać. Jaki będzie zespół, organizatorzy, dziewczyny – ale wszystko jest super. Atmosfera wspaniała, osoby miłe i przyjazne, zawsze służące pomocą i wsparciem. Warto było!

Nie odczuwam ducha rywalizacji. Tworzymy zgraną paczkę dziewczyn.

TG: Nie ma rywalizacji?

KP: Nie odczuwam ducha rywalizacji. Tworzymy zgraną paczkę dziewczyn. Dogadujemy się, świetnie spędzamy czas. Dziewczyny są fantastyczne i mam nadzieję, że nasze kontakty będą trwały dłużej niż tylko do Gali. Rywalizacja mogłaby wszystko popsuć, a to przecież nie są zawody sportowe. Każda ma szansę się wykazać i pokazać. Jest porządek.

TG: Spotykacie z całą pewnością dużo znanych i znaczących osobistości świata polityki, show-biznesu, jesteście obecne na balach, uroczystościach. Co dają tego typu wydarzenia?

KP: Tak. Uczestnictwo w balach i na przyjęciach w charakterze hostess zawsze wiąże się po pierwsze ze zdobywaniem praktyki i doświadczenia, a po drugie z poznawaniem wielu ciekawych osób. Zapraszanie do zdjęć z osobistościami, funkcje związane z organizacją balu – ile dziewcząt, tyle pracy.

TG: Jesteś uczennicą, masz zajęty weekend. Kiedy masz czas dla siebie i życie prywatne?

KP: Czasu jest mało. Staram się wszystko co szkolne zamknąć w tygodniu, aby na weekend mieć czas wolny. Piątek po lekcjach i niedziela to czas dla mnie. Codziennie ćwiczę i staram się wolny czas również spędzać aktywnie. Nie lubię nudy. Prywatnie na weekendy i tak najczęściej spotykam się z chłopakiem. Raz Opole a raz Łódź. Im więcej się robi, tym człowiek jest bardziej zorganizowany!

TG: Kiedy sesja dla Vogue?

KP: Mam nadzieję, że kiedyś nastąpi. Wszystko w swoim czasie.

TG: Gdzie w internecie można śledzić wydarzenia z konkursu?

KP: Zapraszam na stronę missopolszczyzny.pl, jak i na profile społecznościowe Facebook, Instagram. Wystarczy w ich wyszukiwarkach wpisać “Miss Opolszczyzny”. Profile na pewno się pojawią.

TG: Dziękuję za wywiad i życzę powodzenia w świecie mody i show-biznesu. Trzymam kciuki za Twój sukces – jak wierzę z wszystkimi mieszkańcami powiatu głubczyckiego!

Z Karoliną Paliniewicz rozmawiał Mateusz Kitka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wprowadź swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.