„Na naszych oczach przemija świat – my też przemijamy na oczach świata”


WSPOMNIENIE O ŚP. BOLESŁAWIE KUFALSKIM

Śp. Bolesław Kufalski urodził się 30 października 1946 r. w Suchej Psinie jako drugie dziecko Kresowiaków: Anny z domu Dutkiewicz i Franciszka Kufalskiego. Po ukończeniu nauki w rodzimej szkole podstawowej uczęszczał do Szkoły Rzemiosł oraz Technikum Budowlanego w Raciborzu. Studiował na Politechnice Gliwickiej jak i w Warszawie.

W roku 1968 r. rozpoczął pracę pedagogiczną w Szkole Raciborskiego Przedsiębiorstwa Budowlanego w Głubczycach, gdzie 1 września 1971 r. na szkolnym korytarzu poznał matematyczkę – miłość swojego życia – Marię Bok, z którą trzy lata później zawarł sakramentalny związek małżeński. Dochował się trzech córek. Dwie zostały nauczycielkami, a najmłodsza prawnikiem. Zawsze był z nich dumny. Olbrzymią radość przynosiło mu także obcowanie z sześciorgiem wnucząt.

Od 1975 r. pracował w Szkole Przedsiębiorstwa Budownictwa Rolniczego w Głubczycach, by w 1979 r. podjąć pracę pedagogiczną w Zespole Szkół Mechanicznych w Głubczycach. To tu, w ciągu dwudziestu trzech lat, osiągał liczne sukcesy zawodowe w turniejach na szczeblu powiatowym i wojewódzkim. Przygotowywał laureatów prestiżowych konkursów: „Złota Kielnia”, Turniejów Budowlanych oraz Turniejów Wiedzy o Bezpieczeństwie i Higienie Pracy w Rolnictwie, za co wielokrotnie honorowany był nagrodami Kuratora Oświaty i Dyrektora. W 2001 roku uzyskał tytuł nauczyciela dyplomowanego.

„Szczęśliwi i bogaci są ci, którzy mają wspomnienia, i ci, którzy pozostają we wspomnieniach”

Jaki był?

Śp. Bolesław Kufalski. Powszechnie lubiany, szanowany i poważany zarówno przez uczniów, wychowanków, rodziców, grono pedagogiczne oraz wszystkich pracowników Zespołu Szkół Mechanicznych w Głubczycach. Wspaniały dydaktyk. Zawsze życzliwy i uśmiechnięty. Obdarowywał dobrym słowem. Miły i dowcipny. Pogodny i dobrego serca. Hojny i wielkoduszny. Zacny i otwarty na potrzeby innych. Rzetelny i sumienny, a nade wszystko niekwestionowany autorytet moralny. Prawy i żarliwy katolik. Niezmienny w swoich zasadach, nawet w trudnych historycznie czasach. Jako pierwszy w szkole powiesił krzyż w swojej ukochanej sali (dawniej 37, obecnie 206) na drugim piętrze, również jako pierwszy był założycielem Solidarności w naszej szkole.

W sposób szczególny czcił pamięć przodków. Miłośnik Lwowa i Kresów dawnej Rzeczypospolitej. Kochał Lwów, jego tradycje, kulturę i mieszkańców. Z sentymentem odwiedzał ukochane miasto, wspominał i tęsknił. Umiłował ziemię i jej plony. Pracę zawodową umiejętnie łączył z pracą rolnika, którą kochał.

Miałem zaszczyt spotkać go na swojej drodze zawodowej w MECHANIKU na kursach ODZ-tu. Ale więcej czasu spędzaliśmy podczas wycieczek pracowniczych – chociażby na jednej z ostatnich, do Warszawy.

Zawsze przy nim była żona. Budowała ich miłość, jak również miłość do Boga. W niedzielę rano udawali się do kościoła. To człowiek zanurzony w Bogu, oddychający Bogiem, kochający Go, i wypełniony Jego Miłością, a tej nie da się zamknąć, ukryć. Ona – jeżeli jest naprawdę, musi „wypłynąć”, musi się uzewnętrznić. I zawsze staje się rzeką, która płynie do ludzi.

Szanowna Pani Mario, drogie córki z zięciami i wnukami, Szanowna Rodzino! Proszę przyjąć wyrazy współczucia od pracowników ZSM w Głubczycach, młodzieży, absolwentów koleżanek i kolegów, znajomych z którymi śp. Bolesław pracował. Żegnamy dziś nauczyciela, kolegę, przyjaciela a przede wszystkim dobrego człowieka.

„Są łzy, co jak ogień palą,
są serca, co się nigdy nie żalą,
są winy na które nie ma sędziego,
więc gdy ktoś płacze, nie pytaj dlaczego…”

Mowa pogrzebowa
Dyrektora ZSM – Jana Łaty
29.11.2016 r.

Klepsydra-b-kufalski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wprowadź swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.