Przedstawiamy poniżej wywiad z burmistrzem Głubczyc, Adamem Krupą – przeprowadzony przez pana Mariana Pospiszela, właściciela telewizji regionalnej TV Głubczyce


Telewizja Głubczyce. Dzień dobry.

Burmistrz Adam Krupa. Witam Państwa bardzo serdecznie.

TVG. Obiecaliśmy Państwu, że regularnie będziemy się spotykać przed kamerą telewizyjną. Panie Burmistrzu, dziękuję za zaproszenie do Pańskiego gabinetu. Co ciekawego wydarzyło się w ostatnim okresie? Jakie najważniejsze inwestycje 2015 roku zostały wykonane na drogach gminy Głubczyce?

AK. Najważniejsze inwestycje drogowe w tym roku? Ten rok jest budżetowo spokojny, bo nie było szans na pozyskiwanie pieniędzy unijnych. Skupiliśmy się na tym, co możemy wykonać albo zmodernizować z własnego budżetu. Tak udało się już zrobić parę rzeczy, niektóre jeszcze do końca roku musimy wykonać. Żeby nie być gołosłownym muszę posługiwać się liczbami.

Główna inwestycja – ul. Stalmacha została zrobiona jeszcze z programu wsparcia z tzw. „schetynówek” kosztowała z budżetu gminy 850 tys. zł. Z Funduszu Ochrony Gruntów Rolnych została zrobiona droga w Równem, pierwszy etap wykonany był przez mieszkańców. Jest to droga prowadząca do Rudoltic w Czechach, a była bardzo oczekiwana przez mieszkańców. W tym roku położyliśmy tam nawierzchnię asfaltową, kosztowało to 170 tys. zł.

Myślę, że mieszkańcy Głubczyc zauważyli, że w końcu zrobiliśmy jedną z najgorszych naszych ulic – Garbarską – została położona nowa nawierzchnia i chodnik, kosztowało nas to 140 tys. zł. Pozostał tam jeszcze do wykonania chodnik po drugiej stronie oraz oświetlenie. Dwa punkty zostaną dostawione, robimy na to dokumentację.

Z mniejszych wykonanych rzeczy – remont ul. Krętej od Jana Pawła II do Ratuszowej – koszt 33 tys. zł. Tym samym zakończyliśmy rewitalizację pewnego obszaru, cały Pl. Józefa i otoczenie. Poprawiliśmy nawierzchnię ul. Chrobrego, do tego mamy mieszane uczucia, ale chcieliśmy spróbować, to kosztowało 25 tys. zł. Według zapewnień firmy „Bitunowej”, która jest wykonawcą, było to robione metodą natryskową, pozwoli to, że przez 3-4 lata zabezpieczona będzie nawierzchnia, która zaczynała się powoli „sypać” mówiąc kolokwialnie. Tak też poprawiona została ul. Bałuckiego. To była próba, w ten sposób zabezpiecza się przed dalszą degradacją prowadzącą do dużych kosztów.

Doprowadziliśmy ul. Kochanowskiego do porządku. Zrobiliśmy tutaj dwa wjazdy – do Spółdzielni Rzemieślniczej i drugi od strony posesji prywatnej. Te dwa wjazdy kosztowały 16 tys. zł. Starostwo zrobiło parking. My też dołożyliśmy swoje 8 tys. zł. Wykonaliśmy też kilka mniejszych prac drogowych na wsiach, które były bolączką mieszkańców. Za 13 tys. w Gadzowicach położona została nowa nawierzchnia. Wyremontowaliśmy drogę w Lenarcicach od drogi powiatowej, do mostku granicznego do Linhartowych, dlatego, że po stronie czeskiej jest ładna droga, a wjeżdżając do Polski wyglądała niespecjalnie. Zrobiliśmy to za kwotę 28 tys. zł.

Podobne roboty wykonaliśmy w Lisięcicach, Bogdanowicach i Ciermięcicach za kwoty 16 tys., 27 tys., i 5 tys. Zrobiliśmy to, jako pokłosie naszych propozycji współpracy ze sołectwami, które jeżeli z własnych sołeckich środków przygotowały podłoże z tłucznia, my położyliśmy asfalt. W tym roku zrobimy jeszcze – jesteśmy już po przetargach ul. Koszarową, to będzie kosztowało 155 tys. Myślę, że to w znaczący sposób poprawi estetykę tej części miasta. „Drogę” – od ul. Kościuszki obok byłej restauracji „Sudeckiej”, do ul. Wałowej. Koszt tych robót wyniesie 110 tys. zł. Robimy dalszy remont głównej alejki na cmentarzu, zostanie ona wyłożona nową kostką aż do krzyża. Będzie to kosztować 40 tys. zł. Jesteśmy już po rozmowach z PSS i właścicielem pasa drogowego, dróg krajowych i wojewódzkich.

Udało nam się porozumieć z PSS o przekazanie Gminie działki przy ulicy Moniuszki. Dzięki temu dokończymy chodnik od ronda do sklepu „Media Expert”, tam była taka sytuacja, że do połowy był wykonany, a reszta nie, bo to nie był już nasz grunt. Koszt robót – 20 tys. zł. Z Zarządem Spółdzielni Mieszkaniowej udało się wreszcie ustalić, przejęcie drogi łączącej Os. Konstytucji z ul. Kochanowskiego, obok Gimnazjum nr 1. Ten odcinek zrobimy na pewno, jako drogę dojazdową do Os. Konstytucji w 2016 r. Powstaną też miejsca parkingowe.

Na „osiedlu” Nowe Gołuszowice jeszcze w tym roku wykonamy prace drogowe za 400 tysięcy złotych. Z braku dostępu do środków unijnych na ten rok, trzeba było szukać dostępu do innych źródeł finansowania. Udało nam się pozyskać środki z Agencji Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa dla tzw. osiedli popegeerowskich. Staraliśmy się, żeby dostać dofinansowanie i tak się stało. Otrzymaliśmy w sumie około 400 tys. zł. obecnie jest przeprowadzana procedura wyłonienia wykonawcy, jedyne co mnie martwi, że jest tak późno, że pod presją czasową musimy to zrobić do 15 grudnia. Pieniądze muszą być rozliczone, to jest dotacja, na dzień dzisiejszy w wysokości 92 procent kosztów do 400 tys. zł. Jeżeli po przetargu okaże się, że będzie jeszcze taniej, to możliwe, że zrobimy za pieniądze z Agencji w 100 procentach czyli za darmo, bez naszego wkładu. To nie będzie wszystko, to będzie, tak myślę, połowa dróg, ale w przyszłym roku poczynimy dalsze starania.

TVG. W ostatnim czasie gmina Głubczyce pozyskała znaczne kwoty pieniężnego wsparcia z zewnątrz, może Pan powiedzieć skąd, jakie są to kwoty, na co zostaną wykorzystane?

AK. Z Funduszu Ochrony Środowiska udało nam się uzyskać kwotę 400 tys. zł, za którą rozpoczniemy prace rewitalizacyjne w parku. Będą one obejmować, przede wszystkim prace pielęgnacyjne, wycinka, cięcia pielęgnacyjne, zakładanie trawników, nowych klombów, to znaczy prace dotyczące roślinności. Projekt już mamy. W ramach tych pieniędzy zrealizujemy jego część. Pieniądze z Funduszu Ochrony nas wspomagają, bo musimy mieć wkład własny z budżetu w wysokości 50%, dlatego na ostatniej sesji przesunęliśmy dodatkowo na ten cel 400 tys. i zmieścimy się w kwocie 800 tys. zł. Wykonamy odwodnienie i alejki w okolicach pomnika Armii Czerwonej.

To są wszystkie tegoroczne środki ok. 800 tys. zł wydatkowane na park. Bo w naszej ocenie pieniądze które mamy zadeklarowane na przyszły rok w subregionie nyskim w kwocie 2,4 mln zł są niewystarczające na zrealizowanie całego projektu. Dlatego pomimo naglących terminów zdecydowaliśmy się na rozpoczęcie prac w tym roku.

TVG. Głubczyckie Wodociągi i Kanalizacja spółka gminna, przesłała do Rady Miejskiej wieloletni program inwestycyjny na lata 2016-2018, co ten projekt zawiera?

AK. Głubczyckie Wodociągi i Kanalizacja jako spółka Gminy ma obowiązek przedstawić mi oraz do akceptacji Rady Miejskiej program inwestycyjny wieloletni. Taki program został przedstawiony. Nieraz już mówiłem, że jestem bardzo zadowolony z pracy naszej spółki wodociągowo-kanalizacyjnej, że dużo się robi, choć czasami utrudniają nam życie, bo trzeba zamknąć dopływ wody, jeżeli jest jakaś awaria.

Sieci w większości budowane przed wojną dekapitalizują się, a niestety, trzeba utrzymać stan na wysokim poziomie technicznym i z tego spółka wywiązuje się dobrze. Natomiast jeżeli chodzi o plan inwestycji, spółka przedstawiła plan finansowy bardzo ambitny, na kwotę 9 700 000 zł. Jest to znaczący wydatek na przestrzeni trzech lat i będzie w całości finansowany ze środków własnych i środków zewnętrznych, które spółka zamierza pozyskać z m.in. z funduszy unijnych.

Główne zadania które w tym programie są zawarte to budowa kanalizacji w Klisinie, to będzie ostatnia lub przedostatnia duża wioska, którą będziemy kanalizować na zasadzie ogólnospławnej. Resztę spróbujemy dotować i opracujemy program oczyszczalni indywidualnych w mniejszych miejscowościach, bo wynik ekonomiczny, który musi być brany pod uwagę przy inwestycjach przemawia za tym, żeby tam preferować takie oczyszczalnie. Kanalizacja Klisina to zadanie na 4 mln zł.

Drugie duże zadanie to budowa zbiornika na wodę w okolicach ul. Kołłątaja, żeby zapewnić ciągłość dostaw wody przede wszystkim dużym odbiorcom jak mleczarnia, Toska, Galmet, ale także dla zapewnienia pewności zasilania na indywidualne potrzeby. To są dwie duże inwestycje. Po za tym jest zaplanowana znacząca modernizacja sieci wodociągowej w Mokrem Kolonii, ta sieć wykonana była nie najlepiej. Jeszcze sporą kwotę przeznaczymy na remonty kanalizacji deszczowych. W tym roku była susza, ale były lata kiedy po nawałnicy lub ulewnym deszczu nasza kanalizacja deszczowa nie potrafiła odebrać wody w wielu miejscach i mieliśmy lokalne podtopienia. Cieszę się, że spółka prowadzi program innowacyjny dotyczący zdalnego odczytywania radiowego. Mają też system monitoringu sieci kanalizacyjnej i w tym zakresie współpracują z PAN Oznacza to, że spółka idzie w dobrym kierunku.

TVG. W Urzędzie Marszałkowskim w Opolu odbyło się 25. września spotkanie dotyczące naszej linii kolejowej Racławice Śląskie – Głubczyce, czy może Pan coś więcej powiedzieć na ten temat, jakie były dyskusje i czy jest jakakolwiek szansa, aby tę linię kolejową przejęła Gmina?

AK. Z inicjatywy wicemarszałka województwa Tomasza Kostusia odbyło się 25. września spotkanie w Urzędzie Marszałkowskim. Uczestniczyłem w tym spotkaniu razem z burmistrzem Głogówka. Obecny był wicemarszałek i jego urzędnicy, którzy zajmują się tematyką kolejową oraz dyrektor oddziału nieruchomości polskich kolei państwowych z Wrocławia dyrektor Tadeusz Szulc. Było to kolejne spotkanie, a było ich dużo, myślę że wreszcie dochodzimy do tego, że kolej zadeklarowała, że nie chcą linii kolejowej zlikwidować. Jest już dobrze, że kolej wycofała się z chęci demontażu którą u nas rozpoczęła na bocznicy. Co prawda, padały z ust dyrektora zapewnienia, że chodziło im tylko o likwidację urządzeń towarzyszących – rozjazdów bocznic które nigdy nie będą używane. Tu ewentualnie w jakiś tam sposób mogę przyznać rację, ale podchodzimy do tego bardzo ostrożnie.

Ważna dla nas w dniu dzisiejszym jest deklaracja, że nic nie będzie demontowane, dopóki nie będzie wszystko uzgodnione. Zostaliśmy zobligowani do tego, żeby wystąpić na piśmie, ja i burmistrz Głogówka z deklaracją do Oddziału Nieruchomości we Wrocławiu, że chcemy tę linię przejąć. Wcześniej jednak postawiliśmy warunki i wyszło od nas w tej sprawie pismo do oddziału w Opolu, o oszacowanie i przesłanie nam kosztorysu ewentualnego przywrócenia linii do takiej sprawności, żeby można było przejechać drezyną lub pociągiem turystycznym. Na razie nie mówimy o przewozach osobowych i towarowych. Głównym problemem gdybyśmy przejmowali, zwłaszcza dla Głogówka jest ogromny metalowy wiadukt nad rzeką, Pytanie jaki jest jego stan techniczny? Jest to jeden z ciekawszych tutaj na południu Polski, który musi być wyremontowany i zabezpieczony.

Po spełnieniu tych warunków, czyli po oszacowaniu i wykonaniu remontu przez polskie linie kolejowe, możemy tę linię przejąć. Wydaje mi się, że uda się przekonać Radę Miejską naszą i Głogówka, że tę linię przejmiemy. Sprawa rozbija się też o tereny przykolejowe. Przeprowadziłem wstępną rozmowę z dyr. Szulcem.

W ostatnich dniach na piechotę przeszedłem przez wszystkie nasze tereny kolejowe. Zebrałem złe odczucia, bo to jest jedno wielkie zdegradowane „prawie” wysypisko śmieci, a jest tam ponad 12 hektarów terenu, który mógłby służyć naszym mieszkańcom, nie tylko kolei. To wymaga odpowiednich zmian w przepisach prawa, także dofinansowania środkami PKL. Na dzień dzisiejszy, jest to naprawdę obraz źle świadczący o kolei. Ale też w pewien sposób odbija się to na wizerunku miasta, bo ludzie, którzy przyjeżdżają z zewnątrz nie koniecznie muszę wiedzieć, że to jest teren, którym zarządza kolej.

Jestem umówiony z dyrektorem Szulcem, który przyjedzie do Głubczyc, urządzimy sobie „wycieczkę” po tych terenach i będziemy rozmawiać, co dalej z tymi terenami.

TVG. Panie Burmistrzu, mamy piękną obwodnicę Głubczyc, tego nikt nie będzie kwestionował, ale mimo to część samochodów ciężarowych przejeżdża przez nasze miasto. Czy Gmina próbuje z tym coś zrobić, aby ruch samochodów ciężarowych wyeliminować z miasta ?

AK. Sprawa wymaga wyjaśnienia, bo spotykam się z wielu stron z zarzutami, że jest obwodnica, a samochody ciężarowe w dalszym ciągu jeżdżą przez centrum miasta. My, jako Gmina formalnie ten ciąg komunikacyjny (od ul. Wrocławskiej przez Raciborską do ronda na obwodnicy) przejęliśmy 25 sierpnia.

Nie będąc właścicielem tych dróg niewiele mogliśmy zrobić. Wcześniej występowaliśmy do Zarządu Dróg Wojewódzkich, do komisji bezpieczeństwa, która musiała się zebrać dla rozpatrzenia problemu. Tak się stało. Kiedy zostaliśmy właścicielem, zleciliśmy opracowanie dokumentacji na ograniczenie ruchu towarowego w obrębie miasta. Założenie jest takie, że od skrzyżowania koło Lidla „dawnej rakiety” do wlotu na Raciborską na rondzie ograniczenie do 3,5 t z wyłączeniem samochodów naszych firm lub z zaopatrzeniem.

Kontrola i egzekwowanie to będzie zadanie Straży Miejskiej i Policji. Myślę, że do końca roku uda się to zrealizować. Ten projekt podlegał różnym uzgodnieniom terminowym, a to wymaga czasu. Liczne pretensje pod adresem Gminy są nieuzasadnione. My ze swojej strony zrobiliśmy tyle, ile mogliśmy. Trzeba było zachować wszystkie procedury.

Mieszkańcy na pewno zauważyli, że późno pomalowaliśmy znaki na przejściach, ale nie mogliśmy tego robić na „nieswojej” drodze. Teraz będziemy, pracować nad poprawieniem oświetlenia w okolicach przejść dla pieszych na ul. Sobieskiego, Moniuszki, Jana Pawła II i ten problem zostanie rozwiązany.

Mogliśmy oczywiście poczekać z przejęciem, lub jego unikać, bo taka możliwość też istnieje (np. przejęcie przez Powiat). Podjąłem taką decyzję, bo w powiecie również brakuje pieniędzy, to byśmy mieli na drodze sytuację przerzucania na siebie odpowiedzialności, kto za jaką dziurę odpowiada, sytuacje takie mieliśmy przez lata, kiedy całe miasto już wysprzątaliśmy, a jego główny ciąg dróg był nie robiony, bo był w Zarządzie Dróg Wojewódzkich.

Teraz przejmujemy to zadanie, jako miasto, ze świadomością, że będą z tego tytułu potrzeby i obowiązki, bo nawierzchnia będzie wymagała remontu. Myślę że lepiej jest jeżeli miasto odpowiada i jest jeden gospodarz, niż gdyby miało być „nie daj Boże” ich kilku.

TVG. Serdecznie dziękuję Panu za spotkanie. Myślę, że nasi mieszkańcy dowiedzieli się sporo, ale nowe wydarzenia w naszym mieście, naszej gminie, pojawiają się i myślę że niedługo spotkamy się w świątecznym nastroju. Dziękuję Panu za nasze spotkanie. Widzom za uwagę do zobaczenia.

Redakcja Głosu Głubczyc dziękuje za użyczenie materiału.

Wywiad przeprowadził Marian Pospiszel 15. października 2015 r.

Źródło: Materiał redakcyjny Głosu Głubczyc / red. Jan Wac / Udostępniono dzięki uprzejmości TV Głubczyce, Marian Pospiszel.

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wprowadź swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.